🥍 Jak Grać Metal Na Gitarze Elektrycznej

Jak wymienić struny w gitarze?🔔 Subskrybuj: http://youtube.com/baz0k?sub_confirmation=1👨‍🏫 Dołącz do Gitarowych Dzików: http://patronite.pl/baz0k🔍 Hej, cześć, siemano wam wszystkim tu ja Theromanek100 i witam was w 2 odcinku z serii Guitar Progress. W tym odcinku pogramy dużo więcej niż ostatnio, zobacz Zagraj na gitarze w stylu Slasha. Naucz się solówki z Knocking on Heaven's Door w wykonaniu Guns and Roses. Lekcja gry na gitarze z analizą, tłumaczeniem i t Zobacz 5 odpowiedzi na pytanie: Co potrzebne mi do gitary elektrycznej? Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web Od momentu, gdy poczujesz potrzebę gry na gitarze, gdy pojawi się motywacja, to jest właściwy moment, aby zacząć. Co więcej, możesz grać na gitarze we wszystkich stylach muzycznych, które lubisz, takich jak blues, rock, pop, reggae, funk, punk, a nawet muzyka klasyczna. Nie bez powodu masz gitarę akustyczną, elektryczną i klasyczną! Jednak przed rozpoczęciem nauki warto zapoznać się z kilkoma najważniejszymi informacjami dotyczącymi gitar elektrycznych dla początkujących. W tym artykule przedstawiamy kilka kluczowych zagadnień, które mogą pomóc Ci w podjęciu decyzji oraz rozpoczęciu nauki gry na gitarze elektrycznej. Wybór odpowiedniej gitary elektrycznej dla Tym razem pokaże wam jak zabrzmieć ultra ciężko mając do dyspozycji zwykła gitarę 6 strunową. Żadnych dodatkowych sprzętów, pitch shifterów, przestrajania. J W każdej gitarze możemy wyszczególnić jej podstawowe elementy. Akurat poniższy przypadek dotyczy gitary klasycznej, ale w gitarze akustycznej, czy elektrycznej będą jedynie nieznaczne różnice. Budowa gitary. Do podstawowych części gitary zaliczają się: struny, gryf, progi, główka, klucze lub stroiki – służą do strojenia Na gitarę elektryczną mieści się w przedziale od 8 do 15 tysięcy rubli. O tym, jak nauczyć się grać na gitarze elektrycznej i wybrać instrument, powiemy więcej na ten temat. Błędny pogląd nr 2. Nie mogę się nauczyć grać na gitarze, ponieważ nie mam słuchu. Słysząc to w ogóle. wGuT2sv. Joshua Posty: 18 Rejestracja: 28 cze 2009, 18:34 Lokalizacja: Sulechów / k. ZG Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Na początku chciałbym wszystkich powitać, bo jestem tutaj nowy, tak więc: Witam! A teraz do sedna Chciałbym w końcu zacząć spełniać moje marzenie, nauczyć się grac na gitarze Wiem, że chciałbym grac na elektryku, ale słyszałem opinie, że warto zacząć od klasyka/akustyka, bo lepiej się ręka wyrobi i w ogóle Tak więc proszę Was o odpowiedź, czy warto zaczyna od razu od gitary elektrycznej, czy może lepiej pierw kupić sobie np. klasyczną? W temacie jestem kompletnie zielony, nigdy nie grałem na gitarze. Ostatnio zmieniony 28 cze 2009, 19:48 przez Joshua, łącznie zmieniany 1 raz. Poxipol Posty: 1645 Rejestracja: 28 mar 2008, 19:06 Lokalizacja: Lublin Re: Czy gitara elektrycznaj est dobra na początek? Post autor: Poxipol » 28 cze 2009, 19:15 Warto. Ilu to wielkich zaczynało od elektryka, ile osób które zaczęły od elektryka gra lepiej niż większość powtarzających te "mądrości"... Krótko mówiąc - chcesz grać na gitarze elektrycznej, to możesz od razu [url] wlodar1980 Posty: 62 Rejestracja: 13 kwie 2008, 13:21 Lokalizacja: opoczno Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: wlodar1980 » 28 cze 2009, 19:41 pewnie że możesz zacząć od razu na elektryku,przecież akordy łapie sie tak samo,a pózniej reszta przyjdzie pózniej z czasem mck159 Posty: 394 Rejestracja: 03 lut 2009, 17:23 Lokalizacja: Małopolska/Śląsk Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: mck159 » 28 cze 2009, 21:16 Oczywiście, że elektryk... Co prawda na akustyku lepiej ręka się wyrabia, ale an elektryku też się wyrobi;) [i]"I'll see you on the dark side of the moon"[/i] Potrzebujesz pomocy? : [url= wookie88 Posty: 120 Rejestracja: 12 kwie 2009, 21:26 Lokalizacja: Smardzew / Warszawa Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: wookie88 » 28 cze 2009, 23:02 jak wyżej,, Elektryk jak najbardziej nadaje sie do nauki... Moim zdaniem sprawia nawet więcej frajdy, przez co bardziej wciąga Bangcock ...czyli thrash'n'roll na wesoło! Joshua Posty: 18 Rejestracja: 28 cze 2009, 18:34 Lokalizacja: Sulechów / k. ZG Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: Joshua » 28 cze 2009, 23:45 A czy na początek można używa kompa, jako wzmacniacza? Czy to dobre rozwiązanie? Bo gdyby się okazało, że jestem głuchy jak pień, to wolałbym, żeby na początek nie kupować jakiegoś super sprzętu, żeby za dużo kasy w razie czego nie stracić. Skoro pierwsza kwestia rozwiązana, to teraz czas na wybór wiosełka Moglibyście poleci jakąś gitarkę, która nadałaby się na początek i byłaby przy tym niedroga? Nie określam funduszu, bo nie mam pojęcia, ile taka gitara na początek może kosztować. I jeszcze jedno, jeśli już podłączyłbym tą gitarę do kompa, to co muszę posiada, żeby to zrobi? Słyszałem, że trzeba posiadać dobrą kartę dźwiękową, czy to prawda? Poxipol Posty: 1645 Rejestracja: 28 mar 2008, 19:06 Lokalizacja: Lublin Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: Poxipol » 28 cze 2009, 23:49 Lepiej jednak jakikolwiek mały piec, po prostu wygodniej. Np. Vox Pathfinder - ostatnio na nim miałem okazję pograć i brzmi chyba najlepiej ze wszystkich tanich maluchów z którymi miałem do czynienia. Co do gitary - poczytaj forum a będziesz wiedzieć [url] mck159 Posty: 394 Rejestracja: 03 lut 2009, 17:23 Lokalizacja: Małopolska/Śląsk Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: mck159 » 29 cze 2009, 0:12 Joshua pisze:A czy na początek można używa kompa, jako wzmacniacza? Czy to dobre rozwiązanie? Bo gdyby się okazało, że jestem głuchy jak pień, to wolałbym, żeby na początek nie kupować jakiegoś super sprzętu, żeby za dużo kasy w razie czego nie stracić. Skoro pierwsza kwestia rozwiązana, to teraz czas na wybór wiosełka Moglibyście poleci jakąś gitarkę, która nadałaby się na początek i byłaby przy tym niedroga? Nie określam funduszu, bo nie mam pojęcia, ile taka gitara na początek może kosztować. I jeszcze jedno, jeśli już podłączyłbym tą gitarę do kompa, to co muszę posiada, żeby to zrobi? Słyszałem, że trzeba posiadać dobrą kartę dźwiękową, czy to prawda? Załóż temat według wzoru;) To tak jakby napisał: polećcie mi jakiś samochód. Najważniejsze informacje to czego słuchasz (lub co chcesz grać) ile masz mniej więcej kasy itp. [i]"I'll see you on the dark side of the moon"[/i] Potrzebujesz pomocy? : [url= robakus07 Posty: 52 Rejestracja: 12 sty 2008, 23:23 Lokalizacja: Miasto medalików i frytek za 1,50 (Częstochowa) Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: robakus07 » 29 cze 2009, 7:24 mck159 pisze: To tak jakby napisał: polećcie mi jakiś samochód. Tak! A ja bym odpisał: "A może budyń?" (Wiem że to nie ma sensu w ogóle - i oto w tym chodzi) @Topic W sumie to czemu nie? W elektryku jest cieńszy gryf niż w klasyku, więc łatwiej się uczyć. (Chociaż tak czy siak fajnie raz na jakiś czas wziąć klasyka w łapę żeby poczuć że na czymś grasz ) batosai Posty: 257 Rejestracja: 24 mar 2008, 0:23 Lokalizacja: Wrocław Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: batosai » 29 cze 2009, 19:31 A ja będę oponentem... Po 7 latach gry na elektryku, kupiłem dwa tygodnie temu akustyka. Fakt, nauczyłem sie grać na elektrycznej i wczesniej innej gitary nie miałem (z chwilowymi wyjątkami). Ale gdybym bogatszy w do doświadczenie miał dzisiaj zaczynac grę- wybrałbym akustyka. Poza pierwszy od 7 lat GRAM. Robie to dokładnie, bo wszystko co źle zrobie od razu słychać. Przez 7 lat bawiłem sie gitarą. To jakieś efekty, to troche powajchowałem, to jakąś znana zagrywkę, to solo jakieś fajne, to jakieś inne bajery. A teraz mam sprzęt, który nie ma żadnych bajerów. Nie da sie nim bawić. Można na nim tylko grać! Dlatego- pewnie- nauczysz sie grac na elektryku. Ale na początek mimo wszystko polecam akustyka (a że na klasyku grac nie umiem, to jeszcze inna sprawa...) "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach. Lecz wiedział, ze musi, że wreszcie jest gotów, że wolność ryzyka ma smak" Joshua Posty: 18 Rejestracja: 28 cze 2009, 18:34 Lokalizacja: Sulechów / k. ZG Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: Joshua » 29 cze 2009, 22:34 Czyli Twoim zdaniem Batosai lepiej kupić na początku akustyka? Czyli jednak jest ktoś, kto uważa tak, jak inni, których wypowiedzi czytałem na necie, że lepiej zacząć, że tak powiem "od grubszego" gryfu", bo lepiej się palce wyrobią. A już byłem zdecydowany brać elektryczną, i znowu będę się musiał zastanowić. stellar Posty: 544 Rejestracja: 31 sie 2008, 23:21 Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: stellar » 29 cze 2009, 22:48 Mam dokładnie to samo wrażenie co Batosai. Od niedawna znowu biorę lekcje, mój nauczyciel gra na akustyku, ja na elektryku. Mimo ,że moja gitara jest na prawdę niezła, gram na przyzwoitym wzmacniaczu, to akustyk N I S Z C Z Y brzmieniem, wygodą(!) itp. Każdemu, kto chce zacząć przygodę z gitarą, polecam akustyka. Hipotetyczna sytuacja: masz powiedzmy 700 zł na pierwszą gitarę. Możesz kupić nowego elektryka(cort, washburn) używkę(jacka, sqaiera dobrego) albo super brzmiącą na sucho gitarę akustyczną. Gdybym miał jeszcze raz wybrać, na czym się uczyć, to dzisiaj wybrałbym zdecydowanie akustyka. [url= batosai Posty: 257 Rejestracja: 24 mar 2008, 0:23 Lokalizacja: Wrocław Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: batosai » 29 cze 2009, 23:38 Joshua- wiesz... to jest trudno powiedzieć, że lepiej na poczatku akustyka... Ja się uczyłem grać na elektryku i się nauczyłem. Mimo, ze moja pierwsza gitara, na której grałem bagatela 3 lata to stary, lutniczy rzęch z gryfem w opłakanym stanie. Z drugiej jednak strony- zawsze jak miałem okazję grać na klasyku lub akustyku- próbowałem. Niestety z miernym skutkiem. Przeszkadzało mi pudło, przeszkadzała mi grubość gryfu, przeszkadzało mi, ze struny trzeba mocniej dociskać, bo inaczej brzęczy. Coś tam brzdąkałem, ale żeby grać... Na elektryku takich problemów nie miałem. A wszystkie błędy i niedokładności można było zatuszować jak sie np. mocniej odkręciło overdrive... Zauważyłem jedną prawidłowość. Jak z mojej pierwszej gitary przesiadłem sie na Czorta g 200 (tak... miałem taki epizod 4 lata temu), gdzie nagle struny były dużo niżej nad gryfem i w ogóle gitara wygodniejsza (nadal uważam, że mimo słabego brzmienia, ta gitara jest bardzo wygodna w grze- szczególnie kształt korpusu)- nagle mogłem zagrać to, czego na starej gitarze nie zagrałem. Po jakims czasie wymieniłem sprzęt na Ibaneza SA 260. Ten model ma jeszcze cieńszy gryf. Nagle wszystko wchodziło jak w masło. Natomiast jak z Ibaneza przerzuciłem się na gitarę akustyczną... Pojawił sie problem, bo było trudniej. Gryf szerszy, struny wyżej, niewygodnie i w ogóle... Do czego zmierzam... Sugeruję, abyś jednak zaczął od gitary akustycznej lub klasycznej (ale jak chcesz na elektryka sie przesiadać, to bardziej akustyczną). Jak sie nauczysz grać- będziesz to robił dokładnie. I co więcej- jak postanowisz za jakis czas kupić gitarę elektryczną- po prostu ją weźmiesz i bedziesz na niej grał- i to z wielką łatwością. Myślę, że poziom gry, jaki wtedy zaprezentujesz, bedzie dużo wyższy niż poziom jaki byś prezentował ucząc się na elektryku. A jak zrobisz na odwrót- kupisz elektryka i na nim się będziesz uczył grać, a po jakimś czasie, tak jak mi, odbije Ci i zachcesz akustyka- może już nie być tak kolorowo. Widzisz... po 7 latach gry, ja dzisiaj na nowo się uczę grać na gitarze. Teraz słyszę wszystkie błędy jakie robię. Mogę je eliminować. Wcześniej ich nie słyszałem. Przesiadkę z gitary elektrycznej, na akustyczną uważam, za najlepsze moje posunięcie w przygodzie z gitarą. "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach. Lecz wiedział, ze musi, że wreszcie jest gotów, że wolność ryzyka ma smak" RadO Posty: 3252 Rejestracja: 19 wrz 2007, 14:59 Lokalizacja: warszawa Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: RadO » 30 cze 2009, 0:03 batosai to widać ze nie miałeś samozaparcia więc bawiłeś się w efekty przez większość mojej nauki gry jedynym efektem był przester z pieca takiego że słychać każde potknięcie no to co dzisiejsze "tranziaki" jednak trenowałem głównie na czystej barwie przez to wyrabia się dokładność teraz jak się podłączę pod bosa jakieś szybkie zagrywki nie sprawiają problemu a na samym piecu nie jest już tak dokładnie także polecam naukę na czystej barwie. często bywa że na przesterku solo niby pasuje a zagrajmy je na czysto i będzie zdziwko efekty są fajne do tego że często za ich pośrednictwem wpada mi jakiś fajny pomysł jednak do nauki czysto technicznych spraw i trenowania słuchu nie pomagają. zagrać czysto sweepa na czystym a na przesterku z delayem i reverbem i czym tam jeszcze jest różnica prawda. Z tego wynika też moje uwielbienie Jasona Beckera posłuchajcie sweepy w jego wykonaniu w czystej barwie nie jeden gitarzysta z efektami by tak chciał Moja droga też wyglądała w sposób elektryk a potem akustyk a nawet dwa elektryki a potem akustyk. I od tej chwili towarzyszy mi zawsze gdy powątpiewam w swoje umiejętności chcąc się podszkolić i oderwać od elektryka, pomaga Gdy pierwszy raz przyszedłem z akustykiem do nauczyciela i zaczęliśmy grać powiedział chłopie "ty umiesz grać" byłem z tego bardzo dumny ale to jest złoty człowiek a ja dalej wiem że nic nie wiem i muszę dalej się szkolić aby osiągnąć cel. najlepszy serwis wzmacniaczy lampowych fender, marshall, mesa, vox, peavey, VHT, suhr, amplab, naprawa piecy gitarowych, naprawa wzmacniaczy head i combo. naprawa wzmacniaczy warszawa - amplab Joshua Posty: 18 Rejestracja: 28 cze 2009, 18:34 Lokalizacja: Sulechów / k. ZG Re: Czy gitara elektryczna jest dobra na początek? Post autor: Joshua » 30 cze 2009, 0:26 A taki akustyk na początek, to jakiego rzędu wydatki? Te 400-500zł, które chciałem dać za elektryka by wystarczyły? Z tym, że miałem dokupić jeszcze piec, ale jeśli mógłbym się lepiej nauczyć i do tego na początku zaoszczędzić trochę grosza, to byłoby super. Jeszcze jedno pytanie: myślicie, że dałoby radę nauczyć się porządnie gry samemu w domu, czy bez nauczyciela ciężko będzie? Po tych ostatnich wypowiedziach, to mam teraz zamęt w głowie Chyba muszę się nad tym porządnie zastanowić, żeby nie popełnić błędu, którego później mogę żałować Każdy początkujący gitarzysta przez to przechodzi… Artykuł dedykuję szczególnie młodym adeptom gitary, którzy zawsze mają problem z wyborem czy to gitary, czy to wzmacniacza. Co lepsze do nauki grania, gitara elektryczna, akustyczna czy może klasyczna? Do nauki grania nada się każda gitara, ważne żeby dało się ją nastroić i nie robiła dziur w palcach. Jeżeli pokochasz granie i tak zmienisz później instrument, na ten bardziej docelowy. Od Ciebie zależy czy pójdziesz w granie klasyczne, ogniskowe czy zaczniesz grać w zespole i potrzebować będziesz elektryka. Jedyna opcja to zapoznanie się z każdym z tych instrumentów w sklepie czy też u kolegi, może warto coś pożyczyć na tydzień. Ewentualnie zakup czegoś tańszego (100 -150 zł zależnie od możliwości), sprawdzenie się czy w ogóle gitara nas pociąga. Później można myśleć o zakupie czegoś konkretniejszego. Wybór gitary elektrycznej. Dlaczego NIE MA gitar do metalu? Gdy już wiemy co to są przetworniki i jak działają, musimy zdecydować, co chcemy grać. I ponownie pojawia się problem z wyborem początkującego. Czy na tej gitarze zagram Metalike i bluesa? Czy na tej gitarze zagram Green Day i Vadera? Usiądźcie chwilę i zastanówcie się. Czy pan James Hetfield gra na gitarze za 439 zł z wliczoną wysyłką? Czy Peter z Vadera gra na zintegrowanej karcie muzycznej? Nie grają. Więc kupując gitarę za 500 zł nie zbliżymy się do nich brzmieniem nawet na humbuckerach! NA POCZĄTEK musimy się orientacyjnie zastanowić, czy potrzebujemy łagodnego, miękkiego, trochę dzwoniącego brzmienia do grania rocka, bluesa czy reggae, czy od razu chcemy uderzać w brzmienia ostre, punkowe, metalowe i totalnie szatańskie. Lubimy lekką muzykę i taką chce grać, szukamy gitar na singlach, będziemy szatanić – humbuckery. Ewentualnie opcje pośrednie. Na rynku jest wiele gitar z układem HSS (humbucker i 2 single) czy HSH (humbucker/singiel/humbucker). Wystarczy spojrzeć na temat z polecanymi przez nas gitarami. Co dalej? Kształty, kolory, ceny. Jednym podoba się les paul, innym stratocaster, a jeszcze innym gitara w kształcie strzałki czyli „V-ka”. Kształt kształtem, ale najważniejsze jest to, czy gitara leży nam w dłoni. No nie ma opcji, musimy się przejść do sklepu muzycznego i dotknąć 10 różnych gitar. Dowiedzieć się jaki kształt najbardziej leży nam na kolanie, który gryf jest dla nas najwygodniejszy i czy dobrze czujemy się z takim, a nie innym instrumentem. Dobrze zabrać ze sobą kogoś, kto choć trochę się zna na gitarach. Nie bójcie się prosić o pomoc, ale myślcie o co pytacie. Gdy już znajdziemy to co chcemy, pojawia się problem czy może jednak coś innego. Odpowiedź jest jedna. Nie ma. W przedziale cenowym od 500 do 1000 zł gitary różnią się bardzo niewiele. Nie są to zawodowe instrumenty z selekcjonowanego drewna ze świetnym osprzętem. Możemy trafić na dobre wiosło, które stroi w każdej pozycji i brzmi dobrze. I z tego trzeba się cieszyć, bo spokojnie można się skupić na nauce gry. Jeżeli gitara nas wciągnie, za rok, dwa znowu będziecie szukać czegoś innego. Preferencje się zmienią, ale zmieni się też poziom doświadczenia. Wtedy będziecie wiedzieli czego szukać. Teraz czas na najważniejszy wniosek, dlaczego nie ma gitar do metalu? Bo z właściwie każdego instrumentu możemy zrobić maszynę do zabijania albo delikatny dzwoneczek do poezji śpiewanej. Wystarczy wsadzić odpowiedni przetwornik, podpiąć do innego wzmacniacza, podkręcić gain albo podpiąć dodatkowy przester. Wybór wzmacniacza, czyli lampa do 500 zł Przykładowe pytanie: Witam. Proszę o poradę. Otóż chciałbym kupić piec do tej gitary w cenie od 500 do 1000 złotych. Gram głównie Metallic’e Nirvane i seethera. Bardzo dziękuję za wszystkie porady. I jak myślicie, o co tutaj chodzi? Bo ja nie mam pojęcia. Jako że nie mam pojęcia jak to opisać, pokażę Wam mój osobisty proces wybierania i poszukiwania sprzętu. Mam 1000 zł. Potrzebuje wzmacniacz. Zastanawiam się jaki. Czy to będzie head (do którego muszę podpiąć kolumnę, czy combo, które ma wbudowany głośnik). Stawiam na combo, bo moje fundusze nie wystarczają na zakup dobrej jakości kolumny. Następnie zastanawiam się po co mi to combo. Czy będę grać w domu, czy też może potrzebuję go na próby mojego zespołu i na małe koncerty. Jeżeli do domu, to maks 30W mocy, jeżeli na próby minimum 50W. Wybieram maks 30W bo będę grał w domu. Teraz wchodzę na Allegro w dział wzmacniaczy gitarowych typu combo i wpisuję cenę maks 1000 zł. Z góry odrzucam sprzęt nowy, bo jest za drogi i szukam… Skupiam się na wzmacniaczach lampowych małej mocy, gdyż wiem, że na nich najlepiej działają dodatkowe efekty przesterowujące sygnał, których mam zamiar używać. Nie pogardzę też wzmacniaczami z dwoma kanałami, czystym i przesterowanym. Szukam dalej. Znalazłem combo Blackheart 15W, JET CITY JCA2112RC 20W, Fender Champion 600 i Epiphone Valve Special. Co robię dalej? Wchodzę na youtube i orientacyjnie słucham brzmień tych wzmacniaczy, samych i z przesterami. Na różnych gitarach. Następnie wpisuję w googlach nazwy wzmacniaczy i szukam opinii, tematów na forach o nich. Czytam ile się da. Jeżeli pojawia się aktywny temat na uczęszczanym przeze mnie forum, dopytuję się użytkowników jak się sprawuje. Może jest jakiś ogólny temat o małych ampach, tam też staram się podpytać, może doradzą mi jeszcze lepiej. Ale broń boże nie zakładam kolejnego takiego samego tematu! Bo po co, skoro jest ich miliony na gita******.pl. No to zdecydowałem się na Blackhearta. Przeglądam jeszcze raz Allegro, czy może nie pojawi się taniej i biorę. Przychodzi, ogrywam, podoba mi się. Zostaje u mnie i jestem szczęśliwy. Opcja druga: dupa sałata, nie gra tak jak chcę. Co robię? Nie płaczę, że jest do dupy, tylko robię ładne zdjęcia, sprzedaję go i szukam czegoś innego. Czy to jest aż tak skomplikowane? Chyba nie. Jaki przester do metalu i reggae? Problemy z wybraniem przesteru mają zazwyczaj początkujący gitarzyści. Według mnie problem pojawia się dużo wcześniej. Ale zamiast kupować kostkę Behringera, warto dołożyć 100 zł i kupić wzmacniacz z dobrym kanałem przesterowanym np. Roland Cube czy jakiś Hughes & Kettner. Wzmacniacze te posiadają sensowny przester, dużo lepszy od tego który powstanie z połączenia cienkiego wzmacniacz a i taniej kostki. Jeżeli jednak KONIECZNIE chcemy zakupić jakiś przester, musimy zdecydować, czy chcemy delikatnie przesterować sygnał czy mocniej. Jeżeli delikatnie, na początek skupmy się na tanich i dobrych przesterach, czyli Boss DS-1 i wszelakie kopie Tube Screamera. Łatwo można je dostać i łatwo się ich pozbyć. Do cięższego grania trudniej znaleźć coś, co będzie dobrze współgrać z naszym wzmacniaczem. Moim typem jest klasyczny Boss DS-2. Inny strzał to ProCo Rat, MXR Zakk Wylde o jednym, nie pakujcie się w tanie gówniane przestery za 100 zł. Warto upolować używkę, która zagra dobrze. A jak się nie spodoba sprzedać i poszukać czegoś nowego. witaj Michale! nie jestem zbyt dobrym pedagogiem (chociaż może lepszym pedagogiem niż gitarzystą? ) w każdym razie mogę Ci opisać po krótce moją ścieżkę nauki. Na początek tabulatury są OK, ale jak już zaczniesz łapać gdzie są jakieś dźwięki, to radziłbym Ci spróbować czegoś czego spróbowałem ponieważ nie miałem łatwego dostępu do internetów tak jak moi rówieśnicy, a męczyć drukarki też za bardzo nie chciałem. Otóż chodzi o granie ze słuchu. Bardzo przydatna rzecz. Jak zacząć? Najlepiej od czegoś prostego. I czegoś czego się wcześniej nie uczyłeś. Bierzesz odtwarzacz mp3 albo na komputerze Audacity w którym możesz zapętlić fragment (najlepiej takt czy dwa) utworu i puszczasz go w nieskończoność. Oczywiście trzymasz gitarę i próbujesz trafić w dźwięki tak, żeby się zgadzało w tym co słyszysz w głośnikach. Bardzo przydatna będzie do tego znajomość pentatoniki - tak to wygląda na gryfie: Grając ją od 0, 2, 3, 5, 7, 12 progu nauczysz się mniej więcej jak szukać dźwięków. Potem jak coś nie brzmi idealnie, może przesuniesz palec w o próg w górę, albo o próg w dół. Ja właśnie się tak nauczyłem grać Enter Sandman, a grałem może trzy czy cztery miesiące na gitarze. W dodatku miałem tylko klasyka, więc gitara nie brzmiała tak jak w głośnikach, co było utrudnieniem ale jakoś się dało Dojdziesz do wprawy to opracujesz swój sposób nauki. Po roku takiego grania prawie przestaniesz korzystać z tabulatur, bo nie będą Ci potrzebne. Dopóki czujesz, że potrzebujesz warto czasem zajrzeć. Ale tylko czasem. Dobrym ćwiczeniem jest puszczenie fragmentu tyle razy, żeby umieć sobie go zanucić (na głos albo w głowie). A potem spróbować zagrać kawałek z pamięci, bez ciągłego odtwarzania. Do nauki polecam też pierwsze solo z Fade To Black. Jeśli mówisz, że grasz Metallicę to polecam Ci na początek ten filmik Oglądasz i grasz Nie ma tabulatur, ale na początek pomoże Ci patrzenie na ręce Kirka. Uwaga, ostatni utwór ma przestrojoną strunę E6 do D. Po za tym na Youtubie jest mnóstwo ludzi na których możesz patrzeć jak grają i brać z nich przykład. Ale nie oglądaj tego za dużo, więcej daje (mi dało) to co napisałem niżej: Jak już nabierzesz trochę wprawy z graniem ze słuchu, to polecam proste ćwiczenie jakie jest improwizowane granie do czegokolwiek co sobie puścisz. Bez powtarzania fragmentów. W locie. Może być to samo co leci, albo dogrywanie solówek. Bardzo edukacyjnym w tym względzie jest wczesne Black Sabbath, płyty takie jak Paranoid czy Sabbath Bloody Sabbath są wręcz idealne do tego. Podobnie Iron Maiden. A jak już będziesz czuł się w tym i w tym dobrze to polecę Ci coś czego ja sam nie zrobiłem i żałuję, bo byłbym dużo lepszym gitarzystą niż teraz gdybym znał takie rzeczy. Szkółka Johna Pettrucciego "Rock Discipline". Możesz gdzieś kupić na DVD, na youtubie jest też w całości, gdzieś po internetach krąży książka z tabulaturami do niej. Nie przepadam za Dream Theater ale szkółka jest równie trudna co genialna. Grając siedem lat na gitarze trudno mi było wykonać wszystkie ćwiczenia z rozgrzewki, ale im wcześniej zaczniesz tym lepiej. Nie musisz wykonywać wszystkich ćwiczeń jeśli nie dajesz rady, przejdź dalej, a potem najwyżej się wrócisz. Nie zrażaj się jeśli Ci nie idzie, albo nie brzmi tak jak byś chciał, bo masz słabszy sprzęt. Kiedy ja uczyłem się grać solówki Hammetta na klasyku, znajomi kupowali świetne gitary i szybko skończyli na nich grać, bo nie mieli samozaparcia. Niektórzy nawet mi pożyczali je na próby Nawet radziłbym Ci się od razu za nią wziąć. Jest ciężka, ale dużo daje. Powodzenia. Jak coś mi ciekawego przyjdzie do głowy to Ci dam znać. PS. Warto mieć jakiegoś znajomego gitarzystę (żywego, nie na forum) który czasem zajrzy do tego jak grasz, czy dobrze układasz ręce itp, doradzi. Po za tym pogranie z kimś lepszym od czasu do czasu również dużo daje. To kolejny błąd który popełniłem we wczesnych latach nauki. Inna rzecz. Złap czasami za inny instrument. Masz gitarę elektryczną? To ćwicz czasem na klasycznej (jeśli masz albo możesz pożyczyć). Graj to samo co grasz na elektrycznej albo inne utwory, ale zobaczysz jak po przesiadce z klasyka na elektryka, Twoje palce będą luźno śmigały po gryfie. EDIT: (po kilku godzinach spędzonych z gitarą przyszły mi do głowy jeszcze takie rzeczy) podziel sobie w głowie czas który spędzasz z gitarą na trzy części: - ćwiczenia techniczne - ćwiczenia słuchu / uczenie się nowych kawałków - fun Nie chodzi o to, żebyś dzielił czas na równo, tylko, żebyś nie zapominał o żadnej z tych rzeczy. Szczególnie ważne jest to ostatnie: graj dla siebie, to co lubisz, nie wpadnij w pułapkę ciągłych nudnych ćwiczeń. W ramach tego możesz (co jest bardzo przydatne w wyłapywaniu błędów technicznych) np nagrywać nowonauczone rzeczy na komputer i słuchanie tego. Graj często na stojąco i po ciemku Po ciemku, dlatego, że grasz metal i dlatego, że granie po ciemku uczy nie patrzenia na gryf! A teraz dość już chyba tego mentorskiego tonu.[size=85]"Off through the new day's mist I run Out from the new day's mist I have come"[/size]

jak grać metal na gitarze elektrycznej