🧧 Jakie Pytania Zadać Księdzu
Jeśli jesteśmy zainteresowani naszym rozmówcą, a nie tylko pytaniem, jakie pytania zadać, możemy osiągnąć znacznie lepsze wyniki. Dzięki odpowiedniemu badaniu potrzeb możemy nie tylko sprzedać produkt lub usługę, ale również zdobyć lojalnego klienta, który będzie chętnie korzystał z naszej oferty w przyszłości.
Najczęstsze objawy wypalenia zawodowego to: Przewlekłe zmęczenie. Osoby doświadczające wypalenia zawodowego bardzo często skarżą się na chroniczne zmęczenie i brak energii. Poczucie zniechęcenia może być efektem nadmiaru obowiązków lub napiętą atmosferą w pracy. Pracownik staje się mniej produktywny.
Do ciekawych pytań zaliczyć można te, które dotyczą ścieżki zawodowej i powodów, jakie kierowały kimś, kto ją obrał. Dobrym pomysłem będą też pytania dotyczące hobby i pasji. Warto dowiedzieć się, co dana osoba lubi robić w wolnym czasie i czy zawsze oddaje się tym rozrywkom, które sprawiają jej przyjemność.
Pytania randkowe to świetny sposób na poznanie kogoś w nowym związku. Oto 80 pytań, które należy zadać swojemu partnerowi przed poważnym potraktowaniem. Daty mogą być najbardziej ekscytującym lub najbardziej męczącym doświadczeniem, jakie dana osoba może mieć podczas próby poznania kogoś. To tutaj pojawiają się stare dobre
Jakie pytania można zadać księdzu ? 2011-07-12 18:54:02 Jakie zboczone pytania można zadać ? 2012-12-15 01:00:27 Jakie pytania chciał(a)byś zadać swojej ulubionej gwieździe ? 2011-07-13 08:38:28
Zobacz 4 odpowiedzi na pytanie: Pytanie o księdzu Popiełuszce. Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1907)
Rozmowa kwalifikacyjna — są pytania, które padną na pewno. Z definicji rozmowa to dialog dwóch osób, ale w przypadku rozmowy kwalifikacyjnej jest nieco inaczej. Przygotuj się na to, że rekruter zasypie Cię pytaniami i będzie chciał dowiedzieć się o Tobie jak najwięcej. Większość rozmów kwalifikacyjnych wygląda podobnie.
Zadając swojemu rozmówcy świadome pytania, zbierzesz informacje, które pomogą Ci określić, czy szkoła jest dla Ciebie odpowiednia. W trakcie rozmowy możesz zadać odpowiednie pytania, co pokazuje, że aktywnie uczestniczysz w rozmowie. Uważaj jednak, aby nie przerywać, co może być odbierane jako apodyktyczne lub niegrzeczne.
Dobre pytania do zadawania sobie. Naprawdę są takie pytania, których nikt inny nie mógłby ci zadać, poza tobą. Dociśnij swój umysł do granic możliwości, powoli rozumiejąc siebie na tyle, aby wiedzieć, o co zapytać samego siebie.
SKQXdr. Liczba postów: 28 Liczba wątków: 1 Dołączył: Reputacja: 0 Witam Jakie można zadać pytanie księdzu na religii, takie, żeby nie umiał na nie odpowiedzieć i żeby skompromitować jego i ewentualnie kościół, papiestwo lub Biblię? Jutro mam religię z księdzem, który mnie szczerze nie lubi, więc jakieś małe pytanko w by mi się przydało. Liczba postów: 1,693 Liczba wątków: 43 Dołączył: Reputacja: 1 niech spróbuje rozwiązać jakikolwiek paradoks np. wiadomo, że do nieba idą dobrzy a do piekła źli ludzie, lecz naprawdę dobry nie człowiek mógłby wieść szczęśliwego życia w niebie wiedząc, że w piekle cierpią inni co oznacza, że...dobrzy ludzie nie mogą iść do nieba - czyli pomysł jest zwyczajnie sprzeczny [url=" [/url] Liczba postów: 28 Liczba wątków: 1 Dołączył: Reputacja: 0 Faktycznie paradoksalne ale niestety bardzo łatwe do obalenia nawet przez średnio inteligentnego księdza - katecheta może powiedzieć, że ludzie cierpiący w piekle zasłużyli sobie na te męki poprzez złe życie, więc ci dobrzy w niebie nie mają się czym martwić. Liczba postów: 1,693 Liczba wątków: 43 Dołączył: Reputacja: 1 dupa ! to właśnie potwierdza, że nie są dobrzy a pomysł niebo - piekło jest skonstruowany na dziwacznej dychotomii nie odzwierciedlającej życiowych doświadczeń które mówią, że ludzie są skomplikowaną mozaiką dobra i zła i nie poddają się jednoznacznym kwalifikacjom - takim jakie stworzono aby przydzielić im w zaświatach takie a nie inne losy [url=" [/url] Liczba postów: 1,587 Liczba wątków: 22 Dołączył: Reputacja: 0 Generalnie z każdego pytania ksiądz może wybrnąć po swojemu. Zawsze jego odpowiedzi będą takie, że coś interpretujesz zbyt dosłownie, albo zbyt metaforycznie, a gdy nie będzie w stanie odpowiedzieć, powie, że człowiek nie jest w stanie pojąć myśli boga, bóg ma ukryty plan etc. No ale jeśli już to może zapytaj go dlaczego bóg zabija niewinne dzieci obdarzając ich rakiem i innymi chorobami i nie daje im się nacieszyć życiem, choć nic złego jeszcze nie zdążyły uczynić. No i te piękne pytanka z gatunku czy bóg może sam siebie unicestwić. Jak na coś wpadnę jeszcze to dopiszę Liczba postów: 9,700 Liczba wątków: 56 Dołączył: Reputacja: 0 Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran) Liczba postów: 1,587 Liczba wątków: 22 Dołączył: Reputacja: 0 Dlaczego "ofiarami" cudów są tylko osoby wierzące, dlaczego NIGDY "efektem" cudu nie były odrośnięcia kończyn, a jedynie inne "uleczenia" pozostawiające spore pole do manipulacji na temat prawdziwości dokonania się cudu. Dlaczego cały świat podczas objawień fatimskich nie widział tańczącego słońca, a widzieli go jedynie zgromadzeni w jednym miejscu wierni. Dlaczego kościół zakazuje używania prezerwatyw, a tym samym jest propagatorem rozprzestrzeniania się wirusa HIV i śmierci wielu ludzi. Liczba postów: 7,522 Liczba wątków: 305 Dołączył: Reputacja: 1 1. po co chcesz "udupiac" ksiedza ? Uwierz, ze jesli on ciebie nie lubi, to raczej udupisz sam siebie. 2. co chcesz osmieszac, skoro potezne zastepy filozofow katolickich, teologow, etc. sa miazdzaca sila, ktora w debacie skutecznie opiera sie osmieszeniom od setek lat ? Biblie ? Mozna probowac doszukiwac sie w niej niespojnosci, ale raczej nie osmieszenia. Co by o tej mitologii nie mowic, to polemika z nia bedzie wymagac wiele wiedzy. O wiele wiecej, niz sie wydaje. Wyjdziesz po prostu na chama, ktory stara sie przykopac ksiedzu ot tak. Nie podoba ci sie religia, nie chodz na nia. Musisz chodzic, staraj sie przezyc w spokoju. Po takim pytaniu bedziesz mial z religia w szkole problemy (wiec tracisz), zapewne wiele osob z klasy potraktuje cie (z dowolnych powodow) "per noga" (rewolucjonista, wichrzyciel, "jak cie rodzice wychowali", i tak dalej. A bedziesz sie jeszcze jakis czas uczyl w tej klasie), a u nauczycieli wyjdziesz na "recydywiste". Strat wiele, zyskow zadnych. Ksiadz, nawet jak nie odpowie, to moze kogos "z branzy" zapytac i na nastepnej lekcji zada z kolei tobie takie pytanie, ze odpowiedz na nie bedzie wymagala rzeczywistej wiedzy. Jak juz bardzo musisz, to podsun taki temat na przerwie kolegom, zebys w razie czego nie byl sam. Nie staraj sie kreowac na naukowca, bo jesli ksiadz ma jakies pojecie o swiecie, to moze to bolesnie zweryfikowac. Jesli znasz sie na biochemii troche, moglbys zadac pytanie o wolna wole. Ale do tego pytania trzeba miec jakies rozeznanie w dzialaniu mozgu, fizyce, etc. W kontekscie tego mozna zapytac o zasadnosc wiecznej kary lub nagrody za czyny popelnione w krotkim orkesie swiadomego zycia, w trudnych warunkach milionow wyborow, kompromisow i wrogosci otoczenia, odniesc to dodatkowo do pewnych punktow z biblii ( ) , problemu wspolzycia w grupie, a dodatkowo oprzec to o fakt, ze wolna wola kontrolujaca ludzka nature to bardziej pobozne zyczenie, niz rzeczywiste zjawisko ( ). Moglbys zapytac o dogmaty, jesli umiesz obronic teorie oparte na aksjomatach. Moglbys zapytac o sad ostateczny, ktory wyglada na kolejny, po natychmiastowym sadzie posmiertnym. Umiesz sie z tym zmierzyc ? Null pointer exception Liczba postów: 4,630 Liczba wątków: 68 Dołączył: Reputacja: 3 Płeć: nie wybrano PiotrekSceptyk - właśnie! Zapytaj księdza dlaczego w ogóle jest piekło skoro bóg podobno wszystko wybacza. Jak dobry i miłosierny może skazać jakąś duszyczkę na wieczne cierpienie? No i jak 'dobry' człowiek może na to patrzeć? Ja bym nie mogła. Toż to nieludzkie... Hastur napisał(a):[...] są to tak samo wirtualne "straty" jak pieniądze, które skarb państwa "traci" na niezapłaconych podatkach; [...] Dodatkowym absurdem w tym przypadku jest fakt, że rzekomo "ukradzione" pieniądze zostają w kieszeni... ich pierwotnego posiadacza :o Co nieuchronnie prowadzi do konkluzji, iż człowiek może okraść państwo z własnych pieniędzy :lol2: Liczba postów: 2,244 Liczba wątków: 82 Dołączył: Reputacja: 0 a może to z logiką i Bogiem? : Paradoks sprowadza się do następującego pytania: czy Bóg podlega logice tzn. – czy jest nią ograniczony od zawsze na zawsze niezależnie od własnej woli? TAK? Skoro Bóg podlega logice i nigdy nie mógł, ani nie może łamać jej praw, to musiał być ktoś nad Nim kto ustanowił tą logikę (logika to pewne prawo, nie istota, więc nie mogła sama ustanowić swojego bytu), niezależnie od Jego woli. Inaczej: Bóg ten nie jest wszechmocny a taki niby jest ten katolicki. NIE? Zatem to Bóg musiał ustanowić logikę (tzn. to co jest możliwe, a co nie), a jeśli tak, to nie jest On nieskończenie dobry z uwagi na to co ustanowił możliwym, a co niemożliwym. Otóż rozważmy dwie sytuacje. W pierwszej Bóg daje człowiekowi wolną wolę i w efekcie dopuszcza istnienie zła (kosztem daru wolnej woli), w drugiej Bóg też daje człowiekowi nienaruszoną wolną wolę, ale sprawia, że ten człowiek bezwzględnie Mu podlega - to sytuacja nielogiczna, jednak wyklucza definitywnie istnienie zła. Sytuacja druga, gdyby była możliwa jest zdecydowanie lepsza, ponieważ zło zostaje wykluczone, a wolna wola zachowana. Gdy założymy, że Bóg mógł sprawić, aby tak się stało (ponieważ nie podlegał logice i było to dla Niego możliwe), otrzymujemy sprzeczność. Bo Bóg pomimo, że mógł podporządkować nas bezwzględnie dobru i dać nam nienaruszoną wolną wolę zarazem ustanowił taką logikę która uprawomocnia zło w ramach wolnej woli – w efekcie to zło generuje (o czym wszechwiedzący Bóg wiedział). Tutaj wszyscy powinni już zrozumieć ten paradoks będący de facto takim dowodem na nieistnienie Boga a przynajmniej tego katolickiego (nieskończenie dobrego, mądrego, wszechmogącego, wszechwiedzącego, doskonałego, jedynego). Bo powyższe nie wyklucza jakiegoś nieidealnego i niewszechmocnego Boga. Po tym wszystkim, gdy już mu to wszystko przedstawisz ksiądz palnie coś w stylu "nie zbadane są ścieżki Pana" albo coś w ten deseń - tadam, wygrałeś! Gdy doprowadzisz teistę do tego poziomu, wygrałeś, wiadomo chyba czemu i nie trzeba chyba tego tłumaczyć. Generalnie każda moja dłuższa lub krótsza rozmowa z teistami na czymś w tym stylu się kończy. -__- Liczba postów: 3,708 Liczba wątków: 230 Dołączył: Zapytaj go czy dobry ateista, czyli taki który przestrzega przykazań bożych bo akurat są one zbieżne z jego własnymi przykazaniami czy pójdzie do nieba. Czy ktoś kto zyje według przykazan bozych a nie wierzy w boga czy moze pójsc do nieba Liczba postów: 7,522 Liczba wątków: 305 Dołączył: Reputacja: 1 Nie, nie moze. Extra Ecclesia nulla salus. Null pointer exception Liczba postów: 28 Liczba wątków: 1 Dołączył: Reputacja: 0 Athei Overlord napisał(a):1. po co chcesz "udupiac" ksiedza ? Uwierz, ze jesli on ciebie nie lubi, to raczej udupisz sam siebie. 2. co chcesz osmieszac, skoro potezne zastepy filozofow katolickich, teologow, etc. sa miazdzaca sila, ktora w debacie skutecznie opiera sie osmieszeniom od setek lat ? Biblie ? Mozna probowac doszukiwac sie w niej niespojnosci, ale raczej nie osmieszenia. Co by o tej mitologii nie mowic, to polemika z nia bedzie wymagac wiele wiedzy. O wiele wiecej, niz sie wydaje. Wyjdziesz po prostu na chama, ktory stara sie przykopac ksiedzu ot tak. Nie podoba ci sie religia, nie chodz na nia. Musisz chodzic, staraj sie przezyc w spokoju. Po takim pytaniu bedziesz mial z religia w szkole problemy (wiec tracisz), zapewne wiele osob z klasy potraktuje cie (z dowolnych powodow) "per noga" (rewolucjonista, wichrzyciel, "jak cie rodzice wychowali", i tak dalej. A bedziesz sie jeszcze jakis czas uczyl w tej klasie), a u nauczycieli wyjdziesz na "recydywiste". Strat wiele, zyskow zadnych. Ksiadz, nawet jak nie odpowie, to moze kogos "z branzy" zapytac i na nastepnej lekcji zada z kolei tobie takie pytanie, ze odpowiedz na nie bedzie wymagala rzeczywistej wiedzy. Jak juz bardzo musisz, to podsun taki temat na przerwie kolegom, zebys w razie czego nie byl sam. Nie staraj sie kreowac na naukowca, bo jesli ksiadz ma jakies pojecie o swiecie, to moze to bolesnie zweryfikowac. Jesli znasz sie na biochemii troche, moglbys zadac pytanie o wolna wole. Ale do tego pytania trzeba miec jakies rozeznanie w dzialaniu mozgu, fizyce, etc. W kontekscie tego mozna zapytac o zasadnosc wiecznej kary lub nagrody za czyny popelnione w krotkim orkesie swiadomego zycia, w trudnych warunkach milionow wyborow, kompromisow i wrogosci otoczenia, odniesc to dodatkowo do pewnych punktow z biblii ( ) , problemu wspolzycia w grupie, a dodatkowo oprzec to o fakt, ze wolna wola kontrolujaca ludzka nature to bardziej pobozne zyczenie, niz rzeczywiste zjawisko ( ). Moglbys zapytac o dogmaty, jesli umiesz obronic teorie oparte na aksjomatach. Moglbys zapytac o sad ostateczny, ktory wyglada na kolejny, po natychmiastowym sadzie posmiertnym. Umiesz sie z tym zmierzyc ? Piszesz, że "udupiając" księdza skompromitowałbym się. Gdybym strzelał idiotycznymi pytaniami niczym z MG42 to faktycznie. Ale mam inteligentną klasę, więc jeśli zaatakuję go mądrze, wykażę się wiedzą to wtedy klasa stanie po mojej stronie, niezależnie od osobistych poglądów poszczególnych kolegów/koleżanek. Nie wiem, czy umiem się z tym zmierzyć ale w każdym razie spróbuję, bo to co opisałeś brzmi naprawdę kusząco. Ostatnio dokształcałem się w zakresie kościoła średniowiecznego z naciskiem na Świętą Inkwizycję. Myślę, że gdybym zrobił lekcję na ten temat, co raczej zostałoby dopuszczone przez księdza, to miałbym świetne pole do popisu. No bo jak ksiądz wytłumaczy brutalność kościoła? Prawne dopuszczenie tortur przez kościół? Samo zasłonięcie się mentalnością ówczesnej ludności mi nie wystarczy. Na pytanie o homoseksualistów, mój ksiądz zasłonił się stwierdzeniem, że jest to choroba i trzeba ją leczyć. W takim razie spytam: jeśli kościół nie toleruje homoseksualizmu bo jest to choroba, to powinien nie tolerować chorowania na inne, zaczynając od kataru i anginy, kończąc na takich chorobach jak Zespół Downa albo nowotwór. Liczba postów: 2,244 Liczba wątków: 82 Dołączył: Reputacja: 0 Vacarius napisał(a):Zapytaj go czy dobry ateista, czyli taki który przestrzega przykazań bożych bo akurat są one zbieżne z jego własnymi przykazaniami czy pójdzie do nieba. Czy ktoś kto zyje według przykazan bozych a nie wierzy w boga czy moze pójsc do nieba odpowiedź na to pytanie nie wykaże nic poza tym czy ksiądz ma poglądy typowo konserwatywne czy może ma lekki odchył w stronę liberalnych katoli. Konserwa powie, że "pójdziesz do piekła", liberalny powie, że "ważne, że jesteś dobry." i np. "Nawet jeśli nie wierzysz ale czynisz dobrze, to masz Boga w sercu." etc. Oczywiście konserwy uważają, że liberalni to heretycy i nie dopuszczają ich istnienia. Liberalni za to konserwom mówią coś w stylu "wyluzujta"... zresztą to zwykle młodsze pokolenie reprezentują Swoją drogą osobiście lubię liberalnych katoli, tacy mili są jakoś, mniej fanatyczni i przyjemnie się z nimi gada, nie wkurwiają się i ogólnie są jakoś bardziej otwarci na świat. :-D Liberalny katole zwykle są tak mocno za ekumenizmem i ideą, że "wszystkie religie tak w sumie wyznają jednego boga ale różnie go nazywają etc." etc, tak że to już w sumie nie są katole ale deiści którzy katolicką mają tylko ubranka i tradycje :-D Popieram takich heretyków, lepsze takie coś niż mohery albo katolickie konserwy :mrgreen: sorry, że lekki offtop zrobiłem Liczba postów: 7,522 Liczba wątków: 305 Dołączył: Reputacja: 1 kloklut, kup, wypozycz, przeczytaj ksiazki Steve Runcimana Nie bez powodu o nim wspominam. Argumenty jednego z forumowiczow (pilastera) za traktowaniem inkwizycji za jedna z lepszych rzeczy, jakie sie ludzkosci trafily, byly podobno oparte na przeslaniach plynacych z ksiag Runcimana (nie wiem ktorych, byc moze "Manicheizm sredniowieczny"). Mnie ta sprawa obecnie nie interesuje, ale jesli mial racje, to mozesz trafic na cienki grunt. Null pointer exception Liczba postów: 191 Liczba wątków: 14 Dołączył: Reputacja: 0 Tsumoso: w Twoim dowodzie jest kilka błędów logicznych i nieścisłości. W sumie za późno żeby się rozpisywać, ale jestem pewien że sam znajdziesz. Co do pytania do księdza: skup się na tym w czym czujesz się mocny i masz przekonanie o swojej racji. Zbyt zawiłe dowody filozoficzne są raczej nie na miejscu. Bardzo dobre jest pytanie o piekło, o którym już ktoś wspomniał: Skoro Twoja mama kocha Cię tak mocno, że wybaczyłaby Ci każde przewinienie, to jak Bóg który kocha Cię nieskończenie mocniej niż mama, może Ci czegoś nie wybaczyć. Wybaczenie jest samą esencją miłości. Piekło jest po to, by straszyć ludzi, by czuli się posłuszni. Swoją drogą skoro jesteś ateistą, to chyba wiesz dlaczego nim jesteś. Choć twoje pytanie zaprzecza tej tezie. kloklut napisał(a):Witam Jakie można zadać pytanie księdzu na religii, takie, żeby nie umiał na nie odpowiedzieć i żeby skompromitować jego i ewentualnie kościół, papiestwo lub Biblię? Jutro mam religię z księdzem, który mnie szczerze nie lubi, więc jakieś małe pytanko w by mi się przydało. Nawet przecietny ksiadz, po latach indoktrynacji expicite i implicite, odpowie ci na kazde pytanie. Oczywiscie logika, zdrowy rozsadek a czesto i kultura (a co ty wiesz smarkaczu, etc.) moga pozostawiac wiele do zyczenia. Liczba postów: 9,700 Liczba wątków: 56 Dołączył: Reputacja: 0 Cytat:Nie bez powodu o nim wspominam. Argumenty jednego z forumowiczow (pilastera) za traktowaniem inkwizycji za jedna z lepszych rzeczy, jakie sie ludzkosci trafily, byly podobno oparte na przeslaniach plynacych z ksiag Runcimana Runciman to nie od inkwizycji tylko od krucjat. Niedawno kurde mialem okazje kupic cala "Hist. wypraw krzyzowych" za 80 zl i sprzatneli mi... no dobra, sam wydalem na co innego ale i tak szkoda. Od inkwizycji bedzie chyba Kamen: Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran) Liczba postów: 1,369 Liczba wątków: 153 Dołączył: kloklut napisał(a):Jakie można zadać pytanie księdzu na religii, takie, żeby nie umiał na nie odpowiedzieć i żeby skompromitować jego i ewentualnie kościół, papiestwo lub Biblię? Jutro mam religię z księdzem, który mnie szczerze nie lubi, więc jakieś małe pytanko w by mi się sam nie wiesz o co mógłbyś go zapytać, to zapewne nie ty dokopiesz jemu ale on tobie. Skoro pytasz się nas o co należy się pytać, znaczy, że nie masz własnych poglądów. Ksiądz ci odpowie (nie ważne co) a Ty staniesz jak wryty. Bo nie będziesz miał argumentów. To tak jak bym się miał pytać obcej osoby dlaczego nie wierzę. Liczba postów: 1,493 Liczba wątków: 6 Dołączył: Reputacja: 0 Athei Overlord napisał(a):... Jesli znasz sie na biochemii troche, moglbys zadac pytanie o wolna wole. Ale do tego pytania trzeba miec jakies rozeznanie w dzialaniu mozgu, fizyce, etc. ...Nie trzeba się na niczym znać, by stwierdzić, że wola wola istnieje tylko na poziomie naszego ego. Skoro po prostu działanie mózgu jest z góry zdeterminowane przez prawa fizyki to musi działać w ściśle określony sposób bez względu jaki jest skomplikowany i te działanie jest teoretycznie możliwe do przewidzenia.
Tekst pierwotnie opublikowany został w „Gazecie Wyborczej”. W katolickim tygodniku „Niedziela” ukazała się rozmowa z abp. Stanisławem Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Ze strony dziennikarza Artura Stelmasiaka nie padło ani jedno trudne pytanie, mimo że co druga wypowiedź księdza arcybiskupa domaga się dopytania, kontry, dociśnięcia. Skoro Stelmasiak tego nie robi, pozwolę sobie go wyręczyć. Księże Biskupie, pogadajmy więc poważnie. Gdy mówi ksiądz o „profanacji jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej”, chciałbym się dowiedzieć, co ksiądz sądzi o Grobie Pańskim z płockiego kościoła. To odpowiedzią na tę instalację było wszak rozwieszenie wizerunku Matki Bożej z tęczową aureolą. Chciałbym też zapytać o księdza zdanie na temat pielgrzymek środowisk narodowych na Jasną Górę, podczas których wznoszone są nienawistne okrzyki, na przykład: „Śmierć wrogom ojczyzny”. W rozmowie grzmi ksiądz biskup o atakach na Kościół i wartości religijne ze strony środowisk LGBT. Chciałbym więc zapytać, co sądzi ksiądz o licznych wypowiedziach swoich kolegów, niewątpliwie uczestniczących w nagonce na osoby LGBT. Przekonuje ksiądz, że „bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła” oraz na tym, „by Kościół był środowiskiem transparentnym”. Z pewnością chętnie wyjaśni więc ksiądz, na jakiej podstawie kierowana przez księdza kuria poznańska odmawia wydania prokuraturze dokumentów w prowadzonej przez nią sprawie. Ponadto chciałbym zapytać, czy żałuje ksiądz którejś ze swoich skandalicznych wypowiedzi z konferencji prasowej, na której rozmywał ksiądz odpowiedzialność za przestępstwa ludzi Kościoła i odpowiedzialność hierarchów za ich ukrywanie. Gdy mówi ksiądz, że Kościół podjął wiele „przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości”, chciałbym zapytać, jak ocenia ksiądz to, że swoje funkcje – bez poniesienia żadnej odpowiedzialności – pełnią wciąż np. księża biskupi Głódź i Tyrawa. Będę również wdzięczny za wymienienie owych inicjatyw i działań na rzecz rozliczenia aktów ukrywania sprawców przez innych hierarchów, również dziś już emerytowanych. Mówi ksiądz, że „zależy nam na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła”. Proszę zatem o informację na temat kwoty przekazanej przez polski Kościół na odszkodowania dla tych osób. Czy zdaje sobie ksiądz sprawę, że pedofilia i homoseksualizm to dwie zupełnie różne rzeczy? Szereg pytań chciałbym również zadać w przypadku wypowiedzi księdza na temat rzekomego związku między pedofilią a orientacją seksualną. Pozwoli ksiądz, że po prostu będę księdzu wirtualnie przerywał tam, gdzie powinien to był zrobić dziennikarz. Mówi ksiądz: „Wielu ludzi zaprzecza tego rodzaju zależności. Jednakże wyniki dotychczasowej kwerendy, której dokonaliśmy, mówią o pedofilii homoseksualnej w niemal 60 proc.”. Proszę księdza, co to takiego i na jakie naukowe źródła powołuje się ksiądz, używając tej terminologii? Czy zdaje sobie ksiądz sprawę, że pedofilia oraz orientacja seksualna to dwie zupełnie różne rzeczy? Oraz – o 60 procentach czego? Dalej mówi ksiądz: „Organizacje prorodzinne zajmujące się zjawiskiem pedofilii w szerszym kontekście…” Jakie konkretnie organizacje? „…odwołują się do badań…” Jakich badań? „…które wskazują niedwuznacznie…”. Proszę o precyzję wypowiedzi, a nie sugestie! Na jakiej podstawie? „…że zależność ta jest generalnie jeszcze wyraźniejsza”. To znaczy, jaka? Oraz jak odniesie się ksiądz biskup do ogromnej puli badań (robionych również na zlecenie Kościoła), które temu kłamstwu zaprzeczają? Czy wie ksiądz, czym jest sprawstwo sytuacyjne oraz zastępcze? Mówi ksiądz o zarzutach „poważnych manipulacji” dokonanych przez Tomasza Sekielskiego w jego filmie. Czy mógłby ksiądz podać ich przykład oraz dowody na nie, a nie ograniczać się do rzucania w przestrzeń ciężkich oskarżeń? Czy papież Franciszek jest wrogiem Kościoła? Gdy mówi ksiądz, że Jan Paweł II bronił małoletnich, „zabierał głos w tej sprawie i zajmował zawsze jednoznaczne stanowisko”, chciałbym zapytać, kto według księdza odpowiada na przykład za karierę ojca Maciela Degollado, który przez wiele lat gwałcił dzieci, prowadził potrójne życie i defraudował pieniądze, a jednocześnie piął się w górę, był fetowany w Watykanie, a papież powoływał go na eksperta biskupich synodów. Jak to możliwe, że działo się to pomimo docierających do Stolicy Apostolskiej doniesień o jego przestępstwach? Jeśli Jan Paweł II o nich wiedział, dlaczego nic nie zrobił? Jeśli nie wiedział, to kto powinien odpowiedzieć za to, że do papieża dokumenty nie trafiały? Czy są wśród odpowiedzialnych polscy hierarchowie pełniący wtedy ważne funkcje w Rzymie? Wreszcie: jak skomentuje ksiądz opowiedzianą przez papieża Franciszka historię o nieudanych próbach namówienia Jana Pawła II do reakcji w tej sprawie przez kardynała Josepha Ratzingera? Czy również papież Franciszek atakuje Kościół? Będę również wdzięczny za wyjaśnienie, czemu ksiądz biskup nie zareagował, gdy dziennikarz zadał absurdalne pytanie, w którym porównał zarzuty stawiane Kościołowi po ujawnieniu przestępstw księży, ukrywanych przez biskupów, do sytuacji bezgrzesznego Mesjasza, Jezusa Chrystusa, idącego na Golgotę z Krzyżem? Czy nie widzi ksiądz – jako biskup i doktor teologii – że to uzurpacja? A może Ksiądz Biskup zgodzi się na wywiad? Niestety, żadnego z tych pytań – wydawałoby się, dosyć oczywistych – redaktor Stelmasiak księdzu arcybiskupowi nie zadał. Ale ksiądz biskup mówi, że chce rozmawiać. Stwierdza ksiądz co prawda, że „nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka”. Nie jestem jednak środowiskiem, lecz człowiekiem, lubię dialog, nie depczę świętości, nie bluźnię Bogu i nie deprawuję – jak sądzę – człowieka. Jestem praktykującym katolikiem, zaangażowanym w życie Kościoła i pełnym o niego troski. Jeśli chce ksiądz biskup dialogu – a nie wiernopoddańczego wysłuchania udającego wywiad – może zgodziłby się ksiądz na rozmowę ze mną? Owszem, byłaby to rozmowa trudna. Owszem, byłaby to rozmowa zatroskanego katolika z hierarchą, którego postawa jest jednym z tej troski źródeł. Ale może przynajmniej ten zatroskany katolik zadałby księdzu chociaż jedno niewygodne pytanie. A przecież ksiądz biskup się trudnych pytań nie boi. Prawda?
Pragnę zadać Księdzu Proboszczowi kilka pytań w imieniu młodzieży parafialnej. Proszę Księdza, jakie były przyczyny wstąpienia do Seminarium, wiek Księdza, gdy odkrył swoje powołanie? Do Seminarium Duchownego wstąpiłem dokładnie trzydzieści lat temu, w roku milenijnym. Swoje powołanie odkryłem rok wcześniej, gdy przyjmowałem sakrament Bierzmowania. Miałem wtedy siedemnaście lat. Postanowiłem zostać księdzem także dlatego, by pomóc młodzieży. Sam byłem młodym człowiekiem i widziałem swoich rówieśników zagubionych, szukających radości życia. Poza tym rodzice moi zawsze wyrażali się z szacunkiem o kapłanach pracujących w parafii. Jak chciałby Ksiądz odnieść swoje przeżycia i odczucia związane z powołaniem do dzisiejszej młodzieży? Swoje powołanie, które odkryłem, powinienem ciągle realizować. Teraz, jako proboszczowi tej parafii, leży mi na sercu sprawa duszpasterstwa młodzieży. Wiem, że sam nie podołam. Lepszy kontakt z młodzieżą mają księża młodsi, dlatego liczę na współpracowników. Wróćmy jeszcze do czasów Księdza młodości. Jak się to stało, że znalazł się Ksiądz w wojsku? Po roku studiów w Seminarium Duchownym w Krakowie otrzymałem wezwanie do odbycia służby wojskowej Szczecinie. Był to okres prześladowań Kościoła. Dla kleryków z całej Polski utworzono trzy specjalne jednostki. Przerwanie studiów było bolesnym przeżyciem. Po dwóch latach służby wojskowej wróciłem wraz z innymi piegami do Seminarium, prosto na trzeci rok studiów, zaliczając później egzaminy z przedmiotów II roku. W czasie pobytu w wojsku otuchy dodawały mi listy od Ks. Kardynała Karola Wojtyły (otrzymałem ich kilkanaście; do dziś je posiadam).Przenieśmy się teraz do roku 1994. Jakie myśli nasuwały się Księdzu, gdy przyjmował posadę proboszcza w naszej parafii? Czym się Ksiądz cieszył, a czego obawiał? Przybywając do Żywca-Zabłocia widziałem w tym wolę Bożą. Sam wtedy mówiłem, że św. Florian mnie tutaj ściągnął, gdyż modliłem się do niego na poprzedniej parafii, w której był drewniany, zabytkowy kościół, aby go zachował od pożaru. Przybywałem tutaj z pewną nadzieją, że zostanę życzliwie przyjęty, ponieważ znany mi był Żywiec z czasu wikariatu w parafii Narodzenia NMP (1975-81). Towarzyszyła mi troska o ludzi pozostawionych w Bielsku-Białej-Mikuszowicach, którzy przyzwyczaili się do mnie i żałowali mojego odejścia. Czy jest coś charakterystycznego w pracy w naszej parafii w porównaniu z poprzednimi? Charakterystyczna jest tutaj życzliwa pamięć o księdzu prałacie Stanisławie Słonce, budowniczym kościoła i założycielu parafii. Nie wszędzie można spotkać tak serdeczną pamięć. To jest pozytywna cecha, która budzi nadzieję, iż parafianie będą nadal współpracować z obecnymi kapłanami. Jak Ksiądz ocenia pracę młodzieży w naszej parafii? Młodzież jest widoczna przy ołtarzu. Myślę tu o lektorach i Zespole Muzycznym. Aktywne są również trzy grupy apostolskie zajmujące się dziećmi specjalnej troski, chorymi w parafii oraz działalnością artystyczną. Cieszę się na widok młodych rozmawiających ze sobą przed kościołem po Mszy niedzielnej o godz. Moim pragnieniem jest, by młodzież chętnie przychodziła na wspólne spotkania, reagując na zaproszenie ze strony się Księdzu współpracuje z wikarymi? Bez nich nie można by trafić do młodych. Są potrzebni. Widać ich inicjatywę. To się liczy. Życzę każdemu proboszczowi takich tygodni temu był u nas na wizytacji Ksiądz Biskup. Jak ocenił naszą parafię? Mówiąc ogólnie Ksiądz Biskup był zadowolony ze wspólnej modlitwy w kościele oraz ze spotkań z licznymi grupami duszpasterskimi. Jeżeli chodzi o młodzież, Ksiądz Biskup podkreślił zaangażowanie młodych w pracy parafialnej, zauważył również dobre przygotowanie do Bierzmowania. Osobiście spodziewam się od nowo bierzmowanych aktywnego udziału w życiu religijnym ostatnie pytanie: Czego chciałby Ksiądz życzyć sobie i parafianom na zbliżające się Święta? Aby dobrze przeżyć Święta, trzeba podejść do nich religijnie. Życzę więc wszystkim Parafianom, także młodzieży, religijnego przeżycia Świąt w oparciu o modlitwę, spowiedź i Komunię świętą. Życzę budowania swojego życia osobistego i rodzinnego na prawdzie, że Chrystus zmartwychwstając przezwyciężył śmierć i wszelkie zło i może nam dzisiaj pomóc w uwolnieniu od zbędnych trosk i niepokojów oraz uczynić nasze życie spokojniejszym i szczęśliwszym. Dziękuję. Bóg zapłać!Wywiad przeprowadził Tomasz Tlałka. Pytania sformułował Witold Floriański nr 15/1996
jakie pytania zadać księdzu